Translate

poniedziałek, 2 października 2017

Gimnazjum vs Liceum | Moje wrażenia po 1 miesiacu nauki

    Witajcie kochani! U mnie minął już pierwszy miesiąc mojej nauki w liceum, więc przychodzę z postem na temat różnic między Gimnazjum a liceum, moimi wrażeniami i odczuciami. Tak jak obiecywałam ostatnio, że będzie taki post, tak się on tutaj dzisiaj pojawia. Ten post miał się pojawić już jakieś 2 dni temu ale nie miałam za bardzo na o czasu ponieważ przygotowuję występ na okociny mojej klasie, co zajmuje mi strasznie dużo czasu. Układam układ do kilku fajnych piosenek w stylu lat 80, który na pewno jak już nagramy w całości pojawi się na moim instagramie.
    Ostatnio porobiłam sobie kilka zdjęć, ponieważ zrobiłam przemeblowanie w pokoju bo niedługo zamawiam moją toaletke, więc mam całą szarą ścianę idealną do robienia zdjęć :) Zdjęcia też robiłam by mieć co pododawać na instagrama, żeby wszystko do siebie pasowało.
    Ostatnio robiłam także trochę zdjęć na pole dancie więc niedługo będzie tutaj także post na temat pole dance: o moich początkach, reakcji znajomych, rodziny, jak to wygląda mój progress itp. Ale to za jakiś czas bo muszę porobić jeszcze kilka zdjęć i filmików.
               Ale teraz przejdźmy już do różnić między liceum i gimnazjum oraz zdjęć

1. Przerwy, hałas

pierwszą zasadniczą różnicą jaką zauważyłam już w pierwszym tygodniu była różnica w poziomie hałasu podczas przerw. W gimnazjum młodzież/dzieci biegają po korytarzach, krzyczą, ogółem strasznie hałasują i robią dużo zamieszania. Tutaj tego nie ma. Owszem jest jakiś tam hałas bo ludzie rozmawiają, jednak nie biegają po korytarzach, nie krzyczą. Spokojnie chodzą po piętrach czy siedzą i rozmawiają. Więc wracając do domu po całym dniu w szkole nie boli mnie głowa jak kiedyś.

2. Bycie sobą, wygląd, opinia ludzi

Kolejną ważną różnicą jest to jak tutaj wygląda wyrażenie siebie można powiedzieć poprzez wygląd. Tutaj(przynajmniej u mnie),możesz pofarbować sobie włosy, mieć zrobione paznokcie czy się malować. W gimnazjum każdy nauczyciel nas straszył, że ma w szafce zmywacz do paznokci i płyn do demakijażu. Tutaj jedyną narzuconą zasadą(?) jest po porostu to, żeby ubiór nie był zbyt wyzywający, jednak nie ma czegoś takiego jak miałam w gimnazjum tj. kolory szkolne - na co dzień mogłam ubierać się tylko na czarno biało lub w stonowane kolory a tutaj mogę ubrać czerwony sweter w środku tygodnia i nie będzie to nic dziwnego :)

3. Podejście nauczycieli 

Nauczyciele także podchodzą do uczniów całkiem inaczej niż w gimnazjum. Tutaj nauczyciele nie straszą jedynkami czy dzwonieniem po rodziców. Nie nauczyłeś się? Okej masz jedynkę, chcesz to popraw, nie to nie. Nie chodzą także za uczniami i nie mówią im co mają do poprawy czy zaliczenia. Nie ma także tak, że na koniec semestru zaliczasz coś dodatkowo na wyższą ocenę czy poprawiasz 2 i 3. Poprawiasz tylko jedynki i tylko ze sprawdzianu. Przez to nauczyłam się tego, że muszę się uczyć z lekcji na lekcję. Rozmawiając także traktują uczniów doroślej niż w gimnazjum. Tam nauczycielom często zdarzało się zachowywać jakby mieli nad nami wielką władze, a tutaj rozmawiają z nami nie jak z dziećmi ale jak z praktycznie dorosłymi ludźmi. Nie krzyczą na nas ani nic takiego, o dziwo także znacznie spokojniej i wytrwalej tłumaczą gdy czegoś nie rozumiemy.


4. Ludzie
Kolejną sprawą są ludzie. Zacznijmy od znajomych z klasy. W gimnazjum wiele osób było jeszcze w okresie buntu, dojrzewania, niektórzy byli jeszcze na etapie ,,fuj chłopak, fuj dziewczyna". Nie gadali z płcią przeciwną i tworzyli grupki i nie zadawali się z osobami z poza swoich grupek. Tutaj przynajmniej ja trafiłam na super klase gdzie praktycznie każdy ze sobą rozmawia, siedzi na przerwach. Tak samo z osobami z poza klasy - normalnie rozmawiacie na przerwach czy spotykacie się po lekcjach. Ludzie są tutaj ogólnie bardziej otwarci na nowe znajomości. Wiele osób mówiło mi pod tym względem źle o mojej szkole - że dziewczyny mierzą wszystkich wzrokiem, same ładne, bogate dziewczyny, brak normalnego towarzystwa.... a tutaj miłe zaskoczenie. Pełno otwartych i pozytywnych osób :)
cardigan - tally weijl
flowers band - claire's
t shirt - new yorker
lipstick - lovely K lips - lovely lips

Na dzisiaj to tylko tyle niestety, ale kolejny post postaram się dodać już w ten weekend :)
ps. niedługo promocje w rossmannie, chcielibyście post na ten temat? :)

sobota, 23 września 2017

Pale Purple and ripped jeans | Wyniki Rozdania

    Hejka! Trochę minęło od ostatniego postu ale nie chciałam zaśmiecać strony główniej bloga innymi postami do czasu wyników. Oprócz wyników miał się pojawić post z outfitami do szkoły albo coś w tym stylu lecz było tak zimno ostatnio, a mnie zaczynała łapać choroba, że postanowiłam ten post zrobić nieco później a dzisiaj przychodzę z wynikami i kilkoma zdjęciami ze starej sesji zdjęciowej z początku września. Ostatnio jest u mnie taka straszna pogoda, że aż odechciewa się wychodzić z domu na jakieś zdjęcia, ale jak tylko się chociaż trochę poprawi na pewno pojawi się tutaj nowa sesja.
    Już mamy prawie końcówkę września, czyli mija mi pierwszy miesiąc w nowej szkole i szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tutaj tak fajnie. Owszem nasłuchałam się, że  świetna szkoła itp. ale nie byłam pewna czy to do końca prawda. Poza tym mam super klasę, znacznie lepszą niż trafiła mi się w gimnazjum, nauczyciele też są całkiem okej, a nauki też jak na razie nie mam zbyt wiele. Ale post o szkole, jak pisałam ostatnio dopiero się pojawi.
    Na początku września byłyśmy razem z naszą drużyną Cheerleaderek na sesji zdjęciowej i oprócz zdjęć w strojach klubowych mogłyśmy przy okazji zrobić sobie kilka zdjęć w dowolnej stylizacji. Postawiłam na niezbyt skomplikowaną stylizacje, podarte mom jeansy i pudrowo fioletową, krótką bluzę z wiązaniem. Zdjęć nie dostałyśmy dużo(każda po jakieś 4/6) ale wstawię je tutaj bo bardzo mi się podobają :)
outfit:
Jumper - New yorker
Mom jeans - Stradivarius
Shoes - adidas superstar

A teraz coś na co pewnie wiele osób czeka czyli
WYNIKI ROZDANIA !!!

Tak więc, sprawdziłam wszystkie komentarze z poprzedniego postu czy spełniają wymagania i pobawiłam się w losowanie.
A więc różowy planer firmy zaplanuj swój sukces wygrywa:
KRYSTYNA (instagram: _krysiaa )
Gratulacje! Ze zwycięzcą skontaktuje się przez instagrama.
Niedługo postaram się zorganizować kolejny konkurs :)

| Co sądzicie o zdjęciach? |

                                                                                                                                         papa!

wtorek, 5 września 2017

Zaplanuj swój sukces | Rozdanie [ zakończone ]

       Hejka kochani! Jak tam po rozpoczęciu roku szkolnego?Bo u mnie szczerze mówiąc było super. Pierwszy dzień w liceum minął mi znacznie lepiej niż pierwszy dzień w gimnazjum. Ogółem już po pierwszym dniu odczułam dużą różnice między tymi dwoma szkołami. Za jakiś czas planuje napisać właśnie taki post z różnicami między gimnazjum a liceum. Poza tym jak na razie wydaje mi się, że mam super klasę, ale to okaże się w najbliższym czasie. O dziwo jakoś też nie stresowałam się nową szkołą, nową klasą.
   Ja dzisiaj tak jak obiecałam przychodzę do was z postem o planerach ze stronki zaplanujswojsukces.pl ponieważ robiłam u nich ostatnio zamówienie. Zamówiłam dwa planery, trzeci dostałam gratis, więc stwierdziłam, że oprócz postu mogę zrobić dla was rozdanie z okazji nowego roku szkolnego :) Ale wszystko od początku, bo o rozdaniu powiem na końcu postu.
   Planery przyszły w ekspresowym tempie! Naprawdę przyznaje, że nie spodziewałam się tak szybkiej wysyłki czym byłam miło zaskoczona. Każdy planer przyszedł zapakowany w oddzielne kartonowe pudełko oraz był włożony w kopertę. Więc od początku firma zrobiła na mnie dobre wrażenie.
   Zamówiłam planery w wersji light dla przetestowania, i teraz wiem, że jak mi się skończą, na pewno zamówię w tej grubszej wersji, bo wersja light jest tylko na 100 dni. Do tego tak niska cena za tak śliczne na zewnątrz oraz w środku to kolejny duży plus :) Wybrałam cały czarny planer oraz drugi w szaro białe paski. Różowy z okazji wakacyjnej promocji dostałam gratis. Na stronie mają naprawdę duży wybór więc każdy znajdzie coś dla siebie. Są za równo grube planery na cały rok, cienkie na 100 dni a nawet przepiśniki :)
                   W każdym planerze na wewnętrznej stronie okładki znajduje się cytat.
        Planery, które zamówiłam są kołowe (bo uwielbiam za równo planery, zeszyty czy notatniki właśnie w tej formie) ale są też w wersji książkowej. Są naprawdę solidnie wykonane więc liczę, że przetrwają codzienne noszenie w torbie czy w plecaku do szkoły czy na miasto. Do planerów dołączona jest także taka jakby zakładka czarna z diamentem.
planery mają rozplanowany każdy dzień. Mamy plan na kilka godzin, miejsce na liste rzeczy do zrobienia, miejsce do zaznaczania ile wypiliśmy kawy czy wody oraz różne inne bajery na każdej stronie. Wszystko jest na białych, przejrzystych kartkach i bardzo minimalistyczne, przez co wygląda estetycznie i elegancko. 
mamy także kilka kartek na notatki czy przemyślenia oraz miejsce na wpisanie swoich celów czy ulubionych cytatów.
A więc teraz przejdźmy do tego na co pewnie wiele osób czeka, czyli ROZDANIE!!!
Do wygrania jest różowy planer, także w wersji light i również kołowy.
Od razu zaznaczam, że konkurs nie jest sponsorowany, a planer, który dostałam gratis daje na rozdanie :)

Zasady są proste:
1. Musisz być obserwatorem mojego bloga 
2. Zaobserwuj mnie na instagramie: alexazarzycka <klik>
3. Dodatkowo jeżeli chcesz możesz mnie dodać na snapchacie: rainbow_olkaa 

Jeżeli bierzesz udział w rozdaniu napisz komentarz pod tym postem, w którym napiszesz, z jakiego konta obserwujesz bloga i instagrama.
Rozdanie trwa od dzisiaj: 05.09.2017 do 20.09.2017 czyli aż 15 dni!
Wyniki podam 21 lub 22 września, zależy, którego dnia będę dodawać nowy post. 
Więc życzę wszystkim powodzenia! Zarówno w nowym roku szkolnym jak i w rozdaniu :)

sobota, 2 września 2017

Back to school #2 - Haul

     Witajcie w tą końcówkę wakacji. Tak, wakacje już całkiem się kończą, a szkoda bo chętnie poleniuchowałabym jeszcze trochę. W tym roku zaplanowałam trochę tych postów back to school, więc na początku roku szkolnego też jeszcze ich trochę pododaje :) Dzisiaj akurat przychodzę do was z jednym z najbardziej typowych postów dla tej serii czyli haul z przyborami i rzeczami do szkoły. Oprócz tych rzeczy co kupiłam zamówiłam także kilka rzeczy z aliexpress lecz jeszcze nie doszły więc nie pojawią się w tym poście. Plecak mam z zeszłego roku więc także nie będę go pokazywać.
     Ci którzy oglądają moje story na snapchacie: rainbow_olkaa oraz widzieli ostatnio moje instastory wiedzą, że przyszła do mnie ostatnio paczka z planerami, które zamówiłam ze strony zaplanujswojsukces.pl . We wtorek na rozpoczęcie roku szkolnego planuje post właśnie o tych planerach razem z KONKURSEM. Do wygrania będzie jeden z planerów, dokładniej ten różowy :) Od razu mówię z góry, że rozdanie nie jest sponsorowane, organizuje je sama, ale o tym napiszę więcej w kolejnym poście :)
    Nie mam jakoś wiele rzeczy do pokazania, głownie zeszyty, ponieważ do liceum raczej nie potrzebuje kredek, mazaków czy wielu przyborów.
 Zeszyty niestety z czystymi kartkami z Tally Weijl, nie mam pojęcia do czego mi się przydadzą zeszyty z czystymi kartkami, ale były takie cudowne, że nie mogłam ich nie kupić.
Tutaj mam kilka zwykłych zeszytów, które wykorzystam w poście DIY, który wrzucę tutaj w pierwszym tygodniu szkoły. W tym roku nie było jakiś super zeszytów u mnie w mieście dlatego głównie postawiłam na zeszyty DIY oraz oxfordy :)
 Ci, którzy mnie znają wiedzą, że uwielbiam zeszyty kołowe i najlepiej mi się w nich pisze. Dlatego tym razem zrobiłam ich dość duży zapas. Tutaj mam wszystkie kołowe z oxforda, ponieważ bardzo lubię tą firmę oraz kołowe zeszyty, więc połączenie super:)
 Z mojej chyba ulubionej firmy z zeszytami kupiłam także dwa zwykłe zeszyty, żeby nie mieć też samych kołowych :)
Kilka długopisów mam i rzeczy typu klej czy nożyczki czy zakreślacze albo cienkopisy mam jeszcze z zeszłego roku więc w tym roku dokupiłam głownie ołówki, mój ulubiony długopis oraz dwa takie śmieszne długopisy z główkami.
Mam także kilka notesików, one przydają mi się głównie do nauki np słówek czy dat z historii, które sobie w nich wypisuję.
Uwielbiam także zeszyty pukka pad te z przegródkami. Zwykle wykorzystuje je na zajęcia dodatkowe, jednak w tym roku któryś wykorzystam pewnie też do szkoły.
Kupiłam jeszcze takie zeszyty, ten z kotkiem był tak uroczy, że mimo iż idę do pierwszej klasy liceum nie mogłam się oprzeć żeby go nie kupić.
I ostatnia rzecz to planery. Uwielbiam mieć wszystko zaplanowane, więc bez nich ten post byłby nie kompletny. W tym roku swoje planery zamówiłam ze strony zaplanujswojsukces.pl . Ale nie będę tutaj się o nich za bardzo rozpisywać, ponieważ już w poniedziałek pojawi się tutaj oddzielny post o nich wraz z konkursem, w którym możecie wygrać ten różowy planer :)

A wy macie już wszystko kupione na ten rok szkolny?


niedziela, 27 sierpnia 2017

Back to school #1 - Przydatne aplikacje

     Hejka! Dzisiejszy post rozpoczyna serie postów Back to school z racji tego, że już niedługo zaczynamy nowy rok szkolny. Ja w tym roku roku idę do 1 klasy liceum, na profil humanistyczny. Z początku miałam być na profilu medycznym ale patrząc na kilka czynników, np to że na humanie mam więcej znajomych, to ciesze się, że trafiłam do tej klasy :) W tym roku nowa szkoła, nowa klasa, przyznam mały stres jest, ale myślę pozytywnie i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze :) Planuje od początku wziąć się do nauki, wszystko dokładnie planować i nie tracić czasu na zbędne rzeczy. Ogółem planuje mieć super rok :)
    Jak wam mijają te już ostatnie dni wakacji? Ja wykorzystuje je głownie na spotkania ze znajomymi, robienie zakupów do szkoły oraz na spanie do południa póki jeszcze mogę :) Planuje jeszcze porobić trochę zdjęć na bloga póki jest jeszcze ładna pogoda i słońce jest długo na niebie, bo zimą zawsze trudno o sesje zdjęciowe na dworze.
    Zawsze, już od połowy wakacji przeglądam na youtubie filmiki back to school, jednak na zagranicznym youtubie, bo tam zaczynają nagrywać takie serie znacznie wcześniej niż w Polsce. Natknęłam się na kilka super filmików, z czego jeden właśnie nasunął mi pomysł na ten post. Dziewczyna pokazała kilka swoich ulubionych aplikacji, które pomagają jej w roku szkolnym. Postanowiłam napisać taki post i pokazać wam moje ulubione :) Na pewno zrobię też post z DIY , bo z komentarzy wyniosłam, że właśnie taki post was interesuje, tylko najpierw muszę kupić wszystkie potrzebne materiały.
     Aplikacje, które wam dzisiaj pokaże są dostępne na pewno na IOS, nie wiem jak z androidem i innymi systemami operacyjnymi, ale na pewno w razie czego znajdą się ich odpowiedniki.
1. Google translate 

chyba wszystkim znana aplikacja - tłumacz google. Najpowszechniejszy chyba tłumacz w internecie. Wiele osób mówi, że jest bardzo niedokładny i woli inne internetowe słowniki, jednak ja go używam od zawsze i na razie jakoś nie planuje zmienić go na inną aplikacje 
2. MyScript Calculator 

 oprócz wbudowanego kalkulatora, mam także ten. Różnią się tym, że w tej aplikacji, działanie rysujemy palcem. Czasami trzeba narysować coś 3 razy bo gdy narysujemy niedokładnie może nam np to zmienić 5 w 3. Jednak jest to bardzo przydatne do bardziej skomplikowanych działań.
3.Tide
Jest to aplikacja pomagająca się skoncentrować w czasie np nauki lub pracy. Ustawiamy czas, wybieramy rodzaj "relaksującej" cichej muzyki lub dzwięków i włączamy start.
Mamy tutaj do wyboru takie tryby z muzyką jak:
morning/afternoon/evening/midnight
Rain
Forest
Muse
Cafe
Do tego na dole, zawsze mamy napisany cytat :)

4. TimeTable
Nie jest to nic innego jak plan lekcji, który sami modyfikujemy. Możemy wybrać liczbę dni oraz godzin dziennie. Do tego sami możemy ustalać czas trwania jednych zajęć czy czas przerwy miedzy nimi. Możemy łatwo przesuwać klocki z napisaną nazwą przedmiotu. Do tego możemy zamalować różne bloki z przedmiotami na różne kolory oraz napisać numer sali, w której odbywają się zajęcia.
Tutaj zdjęć z aplikacji nie wstawię ponieważ mój plan jest jeszcze pusty i nie mam co pokazać.

5.Busuu

Jedna aplikacja po częsci platna jaką mam, jednak ja kozystam tylko z darmowych opcji. Jest to aplikacja do uczenia się jezyków obcych. Bardzo fajnie zaprogramowane. Jest tutaj zarówno słownictwo, wymowa, pisowania i gramatyka. Bardzo fajne do nauczenia się jakiś podstaw języka, ja np ucze się na tym francuskiego. Jedyny minus jest taki, że od pewnego momentu większość funkcji zaczyna być płatna i nauka się kończy 

6. Quizlet 

kolejna aplikacja do uczenia się jezyków. Mamy tutaj opcje (najwygodniejszą moim zdaniem) fiszek, tryb pisania, tryb dopasowywania, tekst oraz opcje ucz się. 

7. conventer +
jest to aplikacja do zamiany jednostek np. litry na mililitry, centymetry na kilometry itp. Tutaj nic więcej tłumaczyć nie trzeba więc zdjęć także nie daje.


Kolejnym postem z tej serii będzie DIY akcesoriów do szkoły lub haul ale jeszcze nie wiem lecz oba posty się pojawią.
Powiedzcie tylko, czy bylibyście zainteresowani postem z outfitami do szkoły?

środa, 23 sierpnia 2017

Under palmtrees



      Hejka kochani, dzisiaj przychodzę do was z drugim wakacyjnym outfitem. Mam nadzieje, że tamten wam się spodobał :) tym razem zdjęcia wykonałam w miejscowości polijca w której mieszkałam przez cześć mojego pobytu w Chorwacji. Przez pierwszy tydzień mieszkałam w Cudownej Villi w Okrug Donji co mogliście widzieć u mnie na snapchacie: rainbow_olkaa
     Skoro już jesteśmy przy temacie snapa to często odpowiadam na nim na pytania które możecie mi anonimowo zadawać na Sarahah: alexazarzycka.sarahah.com :) Myślałam o zrobieniu na nim małego q&a właśnie z pytaniami z tego portalu jednak nie jestem jeszcze na 100% przekonana ponieważ jest to snap zarówno dla moich prywatnych znajomych jak i moich obserwatorów z bloga czy insta. Jednak jeżeli będę robić dam wam jeszcze znać :)
    Wracając do dzisiejszego postu oraz stylizacji znów postawiłam na beżowo złote espadryle, w których jestem zakochana i nosze je praktycznie całe lato. Wybrałam także szarą bluzkę na ramiączkach z falbankami oraz wzorzyste spodenki żeby outfit nie był nudny. Z akcesoriów postawiłam na przezroczyste aviatorki, które ostatnio upolowałam w sinsayu :)
Także zapraszam na oglądanie zdjęć i jak zawsze dajcie znać czy wam się podoba :)
  

Outfit:
crop top- cropp town
shorts - c&a
Espadryle- F&F
glasses- Sinsay
Do zdjęć outfitu postanowiłam dorzucić także kilka innych zdjęć z chorwacji :)
Dzisiaj na snapie było kilka vlogów z Martą z naszej małej wycieczki do Wrocławia :) Więc zapraszam na mojego snapchata: rainbow_olkaa oraz na instastory: alexazarzycka. Możecie zadawać mi także anonimowo pytania na sarahah: alexazarzycka.sarahah.com, na większość odpowiadam na snapie :)
A jeszcze w tym tygodniu zaczynamy serie back to school :)