Translate

środa, 10 maja 2017

DIY: Pomada do brwi

 
 
 
      Hejka kochani, post miał być nieco wcześniej jednak miałam strasznie zabiegany tydzień i nie miałam czasu na porobienie dobrych zdjęć. Ogółem to ten post miał się pojawić nieco pózniej a zamiast niego miał być książkowy post, ale uznałam, że takiego jeszcze osobiście nie czytałam więc chetnie napiszę go już teraz.
    Tak więc z tym postem zacznę serię DIY, z której post będę wrzucać zawszę gdy wymyślę coś nowego. Tak więc, tematem a racze kosmetykiem, który nauczę was dzisiaj robić będzie: Pomada do brwi! Przepis na nią podawałam wam już na snapie: seven_bloggers na początku kwietnia, na któym nagrywam w każde piątkowe popołudnie więc serdecznie was na niego zapraszam.
Co do serii DIY to w planach mam jak na razie przynajmniej z kosmetycznej części płynne matowe szminki, ale to zrobię za jakiś czas, jak dopracuję przepis :) 
     A więc muszę przyznać, że z tego przepisu na pomade do brwi jestem mega dumna, bo wyszła mi już za 2 razem, do tego zrobiłam ją w dwóch kolorach, więc mogę sobie eksperymentować :)
W przepisie nie podam wam sposobu na określony kolor, bo mimo wszytsko zawsze wyjdzie inny. Proporcji też jako takich nie ma, bo zależy to od ilości produktów, pigmentacji oraz gęstości.
Jednak z kolorem można zawsze eksperymentować.
Składniki:
1. Wazelina- ja używałam dwóch- trochę z jednej, trochę z drugiej. Ta z bielandy jest bardziej można powiedzieć "śliska", natomiast ta pomarańczowa jest gęściejsza. Wzięłam po trochę z każdej, i uzyskałam bardzo fajną konsystencje :)
2. Cienie do brwi, cienie do powiek, woski do brwi, pudry etc.
Ja używałam szczerze mówiąc wszystkiego co miałam pod ręką. Trochę pudru do brwi z golden rose, trochę cieni z make up revolution, trochę cieni i wosku z zestawu do brwi z primarku. Fajnym trikiem do rozjaśnienia koloru jest jasny puder albo jakiś blady cień.
3. Coś płaskiego, u mnie to jest lusterko, na czym będziecie mogli pomieszać swoją pomadę oraz coś czym będziecie mieszać składniki, w moim przypadku jest to pędzelek z aliexpress z zestawu do zdobienia paznokci.
4. Słoiczki lub małe pojemniczki, do których włożycie powstałe pomady, ja swoje zakupiłam za 1$ na aliexpress.
----------------------------------------------------------------------------
A oto i przepis:
1. Na naszą "płaską powierzchnie" wykładamy trochę wazeliny, ważne żeby nie nałożyć jej za dużo. Lepiej dać minimalną ilość i ewentualnie pózniej dołożyć, bo chyba nie chcemy żeby nasza pomada wyszła nam lejąca się.
2. Wykałaczką zeskrobujemy sypkie produkty do brwi i dokładamy je do naszej wazeliny. Tutaj możecie puścić wodze fantazji i eksperymentować do woli. Mieszajcie ciemne mocno napigmentowane odcienie z jasnymi o słabej pigmentazji, albo kilka jasnych cieni lub pudrów do brwi i rzyciemniajcie je brązowym cieniem. Możliwości jest wiele!
3. Składniki mieszajcie aż do całkowitego połączenia. Jest to najdłuższy, najnudniejszy i najbrudniejszy punkt robienia pomady, jednak niestety nie można go w żaden sposób ominąć.
4. Następnie naszym "czymś" do mieszania przekładamy gotową pomadę do słoiczka i voila! Skończone!
 
W pierwszy dzień zaraz po jej zrobieniu może być ona nieco leista i mokra, ale z czasem, w przeciągu kilku dni powinna stwardnieć i zgęstnieć i mieć idealną konsystencje :)
Tutaj pokaże wam zdjęcia moich dwóch gotowych pomadm swatche kolorów oraz jak wyglądają na brwiach, niestety w takim oświetleniu jakie miałam tylko do dyspozycji.
 
 
 
 
 
 
 
 
Oprócz tego tak jak sobie postanowiłam, na 30K wyświetleń będzie konkurs :) więc śledźcie uważnie bloga, bo post z konkursem może pojawić się lada chwila zwłaszcza, ze wybiło już 29,5K wyśwetleń! Nie będzie to konkurs sponsorowany, bo bardzo bym chciała, żeby ten pierwszy konkurs czy rozdanie było zorganizpwane przezemnie i pojawili się w nim moi stali ulubieńcy :)
Na dzisiaj to już wszytko, ale zapraszam was na mojego snapchata, do którego snapkod znajdziecie na pasku bocznym oraz na mojego instagrama, na którym niestety ostatnio także śiweci pustkami, więc muszę się za niego zabrać, ig: alexazarzycka
 
pa pa!        
 


8 komentarzy:

  1. Wow extra sprawa ale ja jestem zbyt leniwa :D i raczej nie chciałoby mi się :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, świetnie to wykombinowałaś! Choć ja nie potrzebuję pomady do brwi, bo moje naturalnie są ciemne, to bardzo podziwiam za kreatywność, bo nie wiem czy sama bym miała tyle cierpliwości i umiejętności <3
    Buziaki :*
    Lina Nastya
    http://lina-nastya.blogspot.com/2017/05/moja-podroznicza-kosmetyczka.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo rzadko korzystam z pomady do brwi, ale pomysł bardzo mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy pomysł, ale ja wolę kupić gotowy produkt:)
    http://www.exality.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda chyba nawet lepiej niż taka kupna, mam wrażenie, że jest dużo lżejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo ciekawe, nigdy jakoś nie myślałam o tym, że mogłaby zrobić sobie taki kosmetyk sama :)

    >> vanillia96.blogspot.com <<

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak moja pomada się skończy, skorzystam z twojego sposobu i zrobię sobie moją własną! :)
    http://www.o-sight.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Użyłam tej wazeliny z bielendy i pomada jest bardzo rzadka i ściera się z brwi. Co mogę zrobić żeby ją zagęścić?

    OdpowiedzUsuń