Translate

niedziela, 13 grudnia 2015

Haul #6 - Primark | Niemieckie słodycze | Świąteczny jarmark | Inne

Hello
    Dziś już 13 dzień blogmas! Mam nadzieje, że nadążacie za postami :) Wczoraj znowu byłam z Dreźnie w Primarku więc oto kolejny haul z tam tond. Mam nadzieje, że tak jak zawsze spodobają wam się rzeczy, a przynajmniej część z nich, jakie tam kupiłam. W tym poście połączyłam haul z primarku, niemieckich słodyczy z kauflandu oraz inne, pojedyncze rzeczy, które kupiłam w różnych sklepach oraz na Jarmarku Świątecznym.. Kto mnie ma na snapie ten widział wszystko na bieżąco, oprócz snapów z Primarku, bo wszystkie się niestety usunęły. Być może jeszcze w styczniu uda mi się pojechać do Primarku, ale wątpię. W każdym razie pod koniec tego roku kalendarzowego lub na początku 2016 możecie się spodziewać kolejnego haulu. Między haulami będę pisać coś o sklepie lub o wyjeździe  by was nie zanudzić. A teraz czas na haul:
PRIMARK
Jest to jeden ze sklepów, w których kupiłam najwięcej.
Pierwszą rzeczą są dwie poszewki na poduszki. Całe białe, ponieważ pojawią się w jednym z tutoriali DIY, gdy zwykłe poszewki zmienię w pillow cases wprost z tumblra :)
Cena: 5€
 Świąteczne kapcie. Kupiłyśmy z mamą 2 pary dodatkowo dla kuzynek na święta :) Są to skarpetko-kapcie, w kształcie mopsików w elfich czapeczkach z dzwoneczkami.
Cena: Przecenione z 3,50€ na 2€ za jedne
Zawieszka. Kupiłam taką do powieszenia u siebie w pokoju, a także drugą identyczną na rozdanie/konkurs, który pojawi się w styczniu z okazji urodzin bloga :)
Cena: 2€
 Kolejną rzeczą są gumki do włosów. Wyglądają prawie tak samo jak te z Douglasa ''Invisible Bobble'' Czy jakoś tak. Różnią się tylko ceną, ilością gumek w jednym komplecie i tym, że te są bardziej materiałowe.
Cena: 1,50€ za komplet
Bombki, z namalowanymi reniferkami, a w środku są styropianowe kuleczki
Cena: 

Paleta z 8 metalicznymi cieniami do makijażu. Jak na początek to według mnie bardzo fajna.
Cena: 3 €
 Kolejną rzeczą (tym razem nie dla mnie) są dwie pomadki Lip Gloss (ta sama firma, z której błyszczyki kupowałam w pierwszym haulu z Primarku ), które kupiłam również dla kuzynek na święta.
Kupiłam także szczoteczkę do rzęs i brwi z P.S. Love this... Z którego chciałam kupić także pędzle (jak w sierpniu). Ale stwierdziłam, że taka szczoteczka też mi się przyda.
Cena: 1,50€
 Jedną z najfajniejszych rzeczy (moim zdaniem) jakie kupiłam, jest kurtka - Ramoneska, której szukałam od dawna, ale albo znajdowałam za małą, albo jakąś brzydką.
Cena: 14€
 Kupiłam także kapcie! Wielkie, puchate, cieplutkie kapcie.
Cena: Przecenione z 8€ na 3€
 Kolejną rzeczą jest balsam do ust o zapachu i smaku mięty, ale nie takim typowym miętowy, jak np. gumy, tylko bardziej taka mięta z czekoladą. Ja na co dzień w kurtce noszę baby lipsa, ale potrzebowałam jakiegoś miętowego do kosmetyczki.
Cena: 2,50€
 Z bielizny kupiłam majtki i staniki - tego chyba nie muszę bardziej opisywać?
Staniki były po 3€
Majtki po  1,50€
 Następną rzeczą z jakiej jestem w 100% zadowolona jest bluzko-bluza z napsiem INSTA-FAMOUS
Cena: 10€
 Kupiłam także czapkę w mopsy z pomponem :)
Cena: 5€
 Kupiłam też do dekoracji na Święta stroik do powieszenia.
Cena: Przeceniony z 6€ na 3€
 koleją rzeczą są cienie do brwi! Szukałam od dawna jakiś w nie za ciemnym kolorze, i znalazłam z P.S. I Love this...
Cena: 3€
 Kupiłam też koszulkę na treningi, siłownie, do ćwiczeń oraz do biegania. Teraz jak tak myślę, to mimo, że był tylko jeden kolor to mogłam kupić nawet 3 albo 4 takie same.
Cena: Przecenione z 7€ na 1€
 Ciesze się, że coś z kolekcji emoji było na przecenie, o za całą cenę bym tej bluzki nie kupiła, chociaż strasznie mi się podoba :)
Cena: przecenione z 8€ na 3€
 Od początku planowałam kupić jakiś pędzel z P.S.I  Love this... i kupiłam dwustronny pędzel do podkładu i pudru/bronzera. Z jednej strony jest pędzelek a z drugiej gąbeczka. Już testowałam i świetnie się sprawdza!
Cena: 2,50€
 Przy kasie zdecydowałam się także na świeczki cynamonowe, o przepięknym, mocnym zapachu!
Cena: 1€ za sztukę
Ostatnią rzeczą, bez której jak to powiedziałam mamie nie wyjdę ze sklepu jest Piżama z Harry'ego Pottera ze SLYTHERINU! Jak byłam ostatnio to ciocia pytała się o nią pani, bo była tylko z Gryffindoru, ale pani mówiła, że nie mają więcej. A wczoraj okazało się, że chyba mieli dostawe bo było dużo nowych rzeczy z Harry'ego Pottera.
Cena: 7€
Kaufalnd:
Tutaj kupiłam głównie słodycze
 Jest to bardzo popularny w Ameryce krem do kanapek. Coś jak nutella, tylko o smaku pianek :) Nie jestem pewna czy czasem nie jest zrobiony z nich.
Cena: Ok. 2-3 €
 Znowu kupiłam ciastka Koale, tak jak w sierpniu :)
Cena: 0,99€
 Popularne w Ameryce są też płatki Froot Loops. Chciałam zamawiać je z cosslodkiego.pl ale tutaj wyszły mi taniej, poza tym nie jestem pewna, czy tam nawet były.
Cena za opakowanie (bo ja kupiłam 2): ok. 2-3€
 Kupiłam kilka rzeczy do wypróbowania. W tym tą winogronową oranżadę.
Cena: 0,99€
 Kupiłam ziemniaczki marcepanowe, które kupuje także w Polsce w okresie świątecznym.
Cena: ok. 1,20€
 Kupiłam także dużą puszkę Arizony cytrynowej. U nas są zwykle małe puszki, a to była puszka większa niż butelka.
Cena: 1€
 Kolejną rzeczą są chrupki pierścionki o smaku BBQ
Cena: ok. 2€

 Kupiłam na próbę pastylki miętowe Fisherman's Friend. Dzisiaj je otworzyłam i żałuje, że nie kupiłam tego więcej.
Cena: ok. 0,77€
 Kupiłam te same pałeczki mikado, co ostatnio.
Cena: ok. 1,29€
 Jak zawsze kupiłam Jelly Belly
Cena: 1,99€
 Kupiłam także 3 kawy ze starbucksa. Uwielbiam te kawy, więc teraz kupiłam tą co ostatnio i 2 inne.
Cena: około 1,50€ za jedno
Kupiłam także ze starbucksa 2 frappe. Szkoda, że nie było truskawkowego, ale te też pewnie będą pyszne :)
Cena: ok. 1,70€ za jedno
Na próbę kupiłam również jakiś napój Lupina Ginger - Lemon - Honey

Jarmark Świąteczny:
 Dla mojej pani z korepetycji z chemii kupiłam serce z piernika z napisem Wesołych Świąt
Cena: 3€
 Kupiłam też jabłko w białej czekoladzie :)
Cena: 2,50€
 Na jarmarku jadłam również coś takiego. Nie wiem jak to się nazywa, ale było nieziemsko dobre! Było to jakieś ciasto, nie tłuste, miękkie, a na nim był ser/jogurt i dodatki jakie się wybrało. Ja wybrałam oprócz serka/jogurtu, ser, szynkę i pomidory :) Muszę coś takiego zrobić w domu!
Cena: 5€

Inne
Tutaj pokaże pojedyncze rzeczy z jakiś sklepów.
 Pierwszą rzeczą są buty adidas. Nie pamiętam jaki to model, wiem, że są proste, biało-różowe.
Cena: 15 €
 Następną rzeczą jest płyn do mycia, jaki wiele razy widziałam na amerykańskich i angielskich tumblrach, weheartit i youtubie. Jest to płyn One Ginger Morning i wczoraj już się nim myłam i jeszcze rano czułam ten zapach, więc super płyn :)
Cena: ok. 3€
 W jednej z perfumerii kupiłam sobie krem perfumowany Katy Parry ,,Killer Queen'' Ten czerwony. Pięknie pachnie.
Cena: Przecenione z 10€ na 5€
 Ostatnią już rzeczą z całego Haulu są 2 woski Yankee Candle. Już od dawna szukałam gdzieś stacjonarnie rzeczy tej firmy. Kupiłam 2 woski jeden Pink dragon fruit, który pachnie pięknie :) i drugi o zapachu winter glow, tego jeszcze nie testowała, ale pewnie równie pięknie!
Cena: 2,15€ za jedno

I to koniec haulu

Outfit:
Spódnica - szachownica
Bluzka - Primark
Sweterek - Smyk

| Podobał wam się haul? Co najbardziej? Dajcie znać w komentarzach :) |

pa pa!   

wtorek, 8 grudnia 2015

Wrocław | Photos | Mini haul

Hello

    Tak, tak wiem, że wczoraj nie było postu z blogmas, ale to dlatego, że dość późno wróciłam, a musiałam się jeszcze nauczyć na dzisiejszy sprawdzian z geografii. Ale za to dzisiaj będzie nieco dłuższy post, ponieważ pojawią się tutaj zdjęcia z Wrocławia oraz mini haul. Jutro już normalnie pojawi się post. Poza tym, zauważyłam, że blogmas wyrabia u mnie nawyk systematycznego pisania. Już coraz rzadziej zdarza mi się, że nie chcę mi się napisać postu np. we wtorek i odkładam to do weekendu. Teraz po prostu siadam, pisze posta, publikuje i od razu zaczynam sobie kilka kolejnych pisać.
     A wracając do tematu wycieczki, to w teatrze było nawet ok, oprócz pierwszej godziny przez, która jakiś facet pokazywał nam prezentacje o rękopisie zemsty i mówiąc nam o historii tej książki, która już poznałam w pierwszej klasie, więc troche nudziło mnie słuchanie tego co już wiem.
   Następnie pojechaliśmy do galerii Magnolia na 2,5 godziny, więc według mnie jak na wycieczkę to jest to nawet dużo czasu, ale mogłoby być więcej. Chociaż chodząc po galerii z Martą i Paulą zdążyłyśmy wejść do około 15 sklepów? Nie liczyłam wszystkich ale na pewno byłyśmy w Claire's w którym tym razem nie było nic ciekawego, i według mnie lepiej jest w outlecie z tego sklepu, bo są tam praktycznie te same rzeczy tylko tańsze. Byłyśmy też w stradivariusie, do którego muszę iść z mamą, bo wiecie jak to jest na wycieczkach - podoba wam się dużo rzeczy ale nie chce się wam wydawać na nie swojej kasy, a jak się idzie z mamą to kupi się z nią więcej rzeczy, haha. Więc muszę tam wrócić (stradivarius0 z rodzicami by kupić tą wielką chustę/szalik w kratę co teraz wszyscy noszą, bo strasznie mi się spodobał i po portfel :) Byłyśmy też w Bershce, w której znów niespodzianka - nie było nic ciekawego. W pull&bear były fajne T-shirty, które może i kupie przy okazji kolejnego pobytu w tym sklepie. Do sklepu Nike tylko weszłyśmy pooglądać bo i tak nic byśmy nie kupiły, tak samo (tylko pooglądać) weszłyśmy do Maca. W C&A też było kilka ładnych rzeczy, ale nic jakoś specjalnie mi się nie spodobało bym koniecznie chciała to kupić. Byłyśmy też w jakimś sklepie z butami, wstąpiłyśmy też na chwilę do new yorkera, ale tam też nie było jakiegoś szału. W taily weijl też nic nie kupiłam. Ale za to kupiłam koszulke w H&M i muszę koniecznie pojechać tam z mamą puki są jeszcze wyprzedaże, bo praktycznie całe 1 piętro tego sklepu to były wyprzedaże, więc jedźcie bo warto :) U mnie w mieście niestety nie ma H&M, ani żadnych super sklepów. Na razie to jedynie na starówce mamy diverse, troll i kilka innych sklepów. Mamy też kilka rossmanów, smyk, outlet z factory i sklepy które są w większości miast typu CCC czy pepco. Ale na szczęście w przyszłym roku już będzie u nas galeria i na 100% będziemy miec croppa i H&M :)
A więc w H&M widziałam dużo fajnych rzeczy np. Piękny sweterek różowy i bardzo fajny w czarno białe paski, oba lekko prześwitujące, ale niestety jeden był trochę zbyt rozciągliwy i nie było idealnego rozmiaru, a drugi nie był w kolorze szkolnym :( Było też dużo fajnych koszulek, bluz itp.
Ja w H&M kupiłam:
Koszulkę z napisem Don't kill my Vibe za 20 zł (przeceniona z 40), o za całą cenę bym jej raczej nie kupiła.
    Kolejnym sklepem, w którym coś kupiłam był cropp. Zakupiłam tam 2 koszulki, a pojechałam do niego po boyfriendy, ale na miejscu stwierdziłam, że nie wyglądają wcale tak fajnie, a poza tym nie było mojego rozmiaru. Było tam dużo fajnych koszulek (część przecenionych) a w tym dużo koszulek z różnymi, tumblrowymi napisami np. koszulka z napisem Twerk or Treat.
Ja sama zakupiłam 2 koszulki w tumblrowym stylu:
Takie koszulki (z tym napisem) wiele razy widziałam na tumblr czy weheartit. Kupiłam ją za 30 zł.
Kupiłam także tą koszulkę, bo w 100% zgadzam się z tym napisem, w luźnym tłumaczeniu znaczy: ,,99% chłopaków jest gorących, pozostały 1% chodzi do mojej szkoły''. Metkę już odcięłam wiec nie pamiętam ceny ale też kosztowała mnie około 30 zł.

   Byłyśmy także w starbucksie w którym kupiłam sobie almond &honey hot chocolate, którą polecam każdemu kto mieszka w pobliżu starbucksa, lub w nim będzie. Tak samo polecam gingerbread latte - late o smaku pierniczkowym :) Kupiłam także kubek (ten biały) pewnie dobrze wam znany z amerykańskich tumblrów, weheartit i youtuba.
kubek jest wielokrotnego użytku, można sobie coś na nim namalować lub napisać. Kosztował 9,99 zł.
A to mój kubek po czekoladzie :) Jego również zostawiłam, ponieważ ja w kukach ze starbucksa trzymam kasę.



Jednak Paula, przebiła wszystkie zakupy - Zrobiła zakupy w starbucksie jak nikt kogo znam hah.
Kupiła 2 albo 3 kubki (te białe), gingerbread latte dużą, i 2 albo 3 paczki kawy (dla rodziców na święta).
A to nasze zakupy (nasze napoje w czerwonych kubkach, mój biały kubek z tyłu, oraz 2 siatki Pauli)

Kto mnie ma na snapie ten widział wszystkie zdjęcia :)
A teraz reszta zdjęć, żeby ten post nie był taki krótki:

I to tyle jeśli chodzi o wycieczkę do Wrocławia :)

Outfit (dzisiejszy):
Kurtka - Funk n' soul
Buty - Reebok
Leginsy - H&M
Koszulka - Cropp
Bluza - H&M
Case - Victoria's secret/ aliexpress
Kubek - Starbucks
Plecak - Vans

| Podobał wam się post? Jak tam przed świętami? Dajcie znać w komentarzu :) |

pa pa!